Rozmowy o prawie

Co z tego, że tu jest przejście? Przecież ja muszę iść do kiosku.

Pani, którą wczoraj widziałam parkującą na przejściu dla pieszych, z pewności opanowała trudną sztukę poruszania się po placu manewrowym i jazdę rękawem, a także przeszła przez wytrenowaną jazdę jedną z egzaminacyjnych tras. Niestety, nie przeszła, jak widać na zdjęciu egazaminu z wyobraźni. Choć przejście nie jest może bardzo oblegane, to zawsze to przejście dla pieszych, a więc enklawa, na której piesi mają się czuć bezpieczni. Aby to bezpieczeństwo zapewnić, a także umówić swobodne i bezpieczne pokonywanie przeszkody jaką jest ulica, ustawodawca wprowadził zakaz zatrzymania pojazdu na przejściu dla pieszych, na przejeździe dla rowerzystów oraz w odległości mniejszej niż 10 m przed tym przejściem lub przejazdem, a na drodze dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu także za tym przejściem lub przejazdem (Art. 49. 1.2 Prawa o ruchu drogowym).

Za wykroczenie grozi grzywna od 100 do 300 zł i 1 punkt karny. W sytuacji, gdy strażnik gminny lub policjant zauważy nas w takiej sytuacji, nie ma co stawiać się i odmawiać przyjęcia mandatu. Żaden adwokat nie da rady podważyć oczywistego naruszenia przepisów prawa.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk