Rozmowy o prawie

Cisza nocna pojęciem względnym. Sąsiedzi powinni jednak zachować granice.

Jakkolwiek przepisy prawa nie określają dokładnie co to oznacza cisza nocna i w zasadzie jest ona definiowana w hotelach, ośrodkach wypoczynkowych, czy niektórych wspolnotach mieszkaniowych posiadających szczegółowy regulamin, to nie znaczy, że należy przekraczać granice przyzwoitości.

Wczoraj wieczorem zadzwonił do mnie ktoś z rodziny narzekając na to, że na sąsiedniej działce o godzinie 22:30 trwają głośne prace budowlane, a teren budowy jest oświetlony tak mocno, że nie daje się spać.

Cóż miałąm powiedzieć? A no to, że już późno i mi też chce się spać, ale cóż, można zawiadomić policję lub straż miejską, które zwrócą uwagę wykonawcom i sporządzą notatki, które mogą zostać wykorzystane w postępowaniu o wykroczenie z

art. 51. § 1. Kodeksu wykroczeń - Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. 

Z praktyki wątpię, by mandat został nałożony, ba obawiam się również z praktyki, że można zostać posądzony o nieuzasadnione wzywanie policji. Najlepiej, więc pójść i dogadać się z sąsiadem. Interweniować dopiero, gdy będzie to nieskuteczne.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk