Rozmowy o prawie

Choć to wydaje się mało prawdopodobne, to problem skażonego alkoholu nadal istnieje.

Przebywając na majówce nie daj się skusić na alkohol niewiadomego pochodzenia, który nie będzie oznaczony polskimi znakami akcyzy. Szczególnie dotyczy to przeróżnych nalewek sprzedawanych jako łącka śliwowica na ulicach Zakopanego, czy innych miejscowych specjałów w różnych miejscach kraju kojarzących się z tradycją ludową.
Policja co jakiś czas informuje o zatrzymaniu wytwórców lewego alkoholu. Pół biedy, gdy mówimy o dobrym bimbrze, ale w chwili, gdy zatrzymanie dotyczy linii oczyszczającej rozpałkę do grilla lub skażony spirytus przemysłowy, jest już gorzej.
Żadna potrzeba, żadna korzyść cenowa nie powinna skłaniać do ryzykowania zdrowiem lub życiem.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk