Rozmowy o prawie

Chciałabym, by moje miasto było piękne. Chciałabym, by były miejsca parkingowe, a auta nie stawały na trawnikach.

Kierowcy chyba nie znają treści art. 144 Kodeksu wykroczeń, który generalnie mówi, że nie należy niszczyć zieleni w przestrzeni publicznej, bo uprawnione organy mogą nałożyć karę grzywny w wysokości 1000 zł. Wielu z nich stawia swoje pojazdy na mniej lub bardziej starannie pielęgnowanych trawnikach. Nie patrzą ani na to, że niszczą o coś, o co ktoś dba, na czym komuś zależy, ani na to, że zgodnie z przywołanym przepisem nie należy tego robić.
Jak sądzicie? Czy należy zwracać uwagę, czy może przejść nad tym do porządku dziennego oszczędzając swoje nerwy? Czy dobro publiczne powinno być pod naszą wspólną ochroną, czy troskę o nie należy pozostawić samorządom?

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk