Rozmowy o prawie

Biegli sądowi nie są mocną stroną wymiaru sprawiedliwości. Czekam niecierpliwie na reformę.

Uwielbiam sprawy, w których konieczne jest uczestnictwo biegłego sądowego. Uwielbiam je za to, że będą się ciągnąć w nieskończoność, bo przecież biegły nie zdąży zrobić opinii na czas, a nawet, jeżeli ją zrobi, to i tak na takim poziomie ogólności, że w związku z licznymi zastrzeżeniami, konieczne będzie sporządzanie opinii uzupełniającej, a czasami kilku takich opinii. 

Dzisiaj miałam właśnie taką sprawę, w której po sporządzeniu jednej opinii głównej i dwóch uzupełniających, zasiałam w sądzie takie wątpliwości co do wartości tych opinii, że sąd powołał kolejnego biegłego. W związku z tym, że opinia była dość pobieżna i niechlujna, wnioskowałam o wezwanie biegłej celem osobistego zadania jej szeregu pytań z zakresu stanu budynku, który jest przedmiotem sprawy.

Po blisko dwóch godzinach kluczenia i uników, stosowania uogólnień i powoływania się na obliczenia wykonane przez inną osobę, a nie przez biegłą, dowiedziałam się, że w zasadzie mój klient już w chwili zakupu popełnił przestępstwo kupując budynek zagrażający katastrofą budowlaną, a stanu konstrukcji nie da się ocenić, bo przecież dach uległ spaleniu. Na mój komentarz, że spaleniu uległ budynek, którego nie dotyczy postępowanie, a inny budynek znajdujący się w kompleksie zabudowań, biegła nie wytrzymała i powiedziała do sądu, że to skandal, by pełnomocnik oskarżonego podważał drugą już opinię biegłego zamiast przyjąć wiedzę i doświadczenie biegłych za podstawę do wydania wyroku.

Jakkolwiek, Zbigniew Ziobro nie jest ani typem mojego faceta, a także szereg jego pomysłów wydaje mi się co najmniej dyskusyjny, to jednak, w chwili, gdy mówi o konieczności usprawnienia pracy sądów, a w tym usprawnienia pracy biegłych, to bardzo go popieram. Wolałabym spotykać na sali rozsądnych biegłych, a nawet nie spotykać ich wcale, bo opinie przez tych idealnych stworzone powinny nie dawać szans na jakiekolwiek pretensje. Dzisiaj muszę zaś męczyć się z biegłą, która nawet nie pojechał zobaczyć budynku uznając, że fakt iż przejeżdża obok niego ruchliwą arterią jest wystarczający i oparła się wyłącznie na wcześniejszej opinii, która jest niestety subiektywnym materiałem.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk