Rozmowy o prawie

"Bezpieczny maluch na plaży". Dobra akcja policji!

Choć wakacje zbliżają się powoli do końca, to trzeba powiedzieć, że niewątpliwie, w tym roku pogoda dopisuje i wszelkie plaże są oblegane przez tysiące ludzi. Wielu z nich przychodzi, jak donoszą media, z parawanami, które rozstawione gęsto na piasku tworzą swoisty labirynt. Łatwo się w tym labiryncie zgubić dorosłemu, a co dopiero dziecku. Wystarczy chwila nieuwagi rodziców, by maluch, który poszedł po wodę do lepienia zamku z piasku zagubił się, a w poszukiwaniu rodziców może odejść bardzo daleko. Trzeba powiedzieć, że w takim przypadku bezcenny jest kontakt z rodzicami dziecka. Numer telefonu do rodziców zapamięta starsze dziecko, ale nie dwulatek.

Wielce, w tej sytuacji, pożyteczna jest akcja policji, która prowadzi szeroko zakrojoną akcję promującą bezpieczny wypoczynek z dzieckiem na plaży. Chodzi głównie o zapobieganie zagubieniu się dzieci. Policjanci prowadzą rozmowy z rodzicami maluchów. W ich trakcie rozdają opaski na rękę, na których można wypisać dane dziecka i kontakt do rodziców. W wielu miejscach w działania policyjne włączają się ratownicy, którzy informują o zasadach bezpieczeństwa nad wodą. 

Warto pamiętać, że dorośli opiekunowie są odpowiedzialni za bezpieczeństwo małych dzieci. Jeżeli idziemy na plażę, to niestety, jeden z dorosłych musi cały czas zwracać uwagę na dzieci. Nie da się poświęcić wyłącznie zabawie, rozmowie ze znajomymi, czy opalaniu.

Reagujmy, gdy widzimy na plaży przestraszonego malucha. Widząc płaczące dziecko, nie bójmy się zapytać o to, co się stało i gdzie są jego rodzice. 

Szkoda, że akcja policyjna realizowana jest tylko na plażach, a nie poświęca się temu tematowi uwagi w mediach. Rozpropagowanie zasad, o których mówią policjanci pozwoliłoby uniknąć wielu stresów.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk