Rozmowy o prawie

„Bez BIK”, „Bez sprawdzania historii kredytowej”. Tak nie można się reklamować mówi UOKiK.

„Bez BIK”, „Bez sprawdzania historii kredytowej” ile razy widzimy takie hasła w reklamach firm pożyczkowych. Osoby, które potrzebują pożyczki mogą się cieszyć, że bez problemu dostaną pożyczkę. Nie spodobło się to Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wszął postępowanie w stosunku do jednej ze spółek stosujących taką taktykę marketingową.

Postępowanie w sprawie spółki Kredyty-Chwilówki, która pośredniczy w udzielaniu pożyczek, wszczęte zostało jeszcze w 2014 roku. Wątpliwości Prezesa Urzędu wzbudziły hasła reklamowe "Bez BIK”, „Bez sprawdzania zdolności kredytowej”. Prezes urzędu uznał, że sigerowały one w oczywisty sposób, że pożyczkodawca nie wymaga przedstawienia żadnych dokumentów, bo nie ocenia zdolności kredytowej potencjalnego klienta.

Z powyższego wynika w oczywisty sposób, że o pożyczkę mogą starać się osoby ze złą historią kredytową. Jest to w oczywisty sposób sprzeczne z zapisami ustawy o kredycie konsumenckim, które nakazują każdej instytucji pożyczająceja pieniądze badania zdolności kredytowej potencjalnego klienta.

Dodatkowo, spółka zaniechała przekazywania formularza informacyjnego klientowi jeszcze przed zawarciem umowy, mimo, że zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim, każdy podmiot udzielający kredytów i pożyczek musi wręczyć klientowi formularz zawierający informacje o wysokości oprocentowania, całkowitym koszcie pożyczki i wymaganych przez pożyczkodawcę zabezpieczeniach, co pozwoli oferty konkurencyjnych pożyczkodawców i dokonać wyboru najkorzystniejszego kredytu. Wbrew obowiązkowi ustawowemu spółka okazywała formularz tuż przed podpisaniem umowy przez klienta, gdy było za późno na weryfikację opłacalności pożyczki.

Spółka zapomniała też o przekazywaniu informacji o tym, że jest tylko pośrednikiem finansowym, a więc finalnie klient zawierał umowę z zupełnie innym przedsiębiorcą.

Oczywiście, prezes UOKiK nakazał spółce zaprzestanie stosowania zakwestionowanych praktyk rynkowych i nałożył za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów karę w wysokości 475 307 zł, ale decyzja nie jest jeszcze ostateczna, więc należy uważać na to, by nie wpaść w pułapkę. Jak zwykle przy takich wiadomościach podkreślę, że jednym z najmądrzejszych sposobów wykorzystania prawnika, adwokata jest skonsultowanie z nim treści umowy, którą masz zawrzeć. Nigdy nie należy decydować pod wpływem emocji i na podstawie sugestii, że to standardowe warunki. Wszak można iść do innego pożyczkodawcy, którego warunki nie są podstępne.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk