Rozmowy o prawie

Autobus zepsuł się w trakcie policyjnej kontroli! Takiego wytłumaczenia jeszcze nie słyszałam.


Przedszkolaki ze Słupska miały jechać na wycieczkę. Organizatorzy zamówili badanie stanu technicznego przez policyjny patrol. Policjanci nie zgodzili się na dopuszczenie pojazdu do dalszego udziału w ruchu drogowym przed dokonaniem odpowiednich napraw. Organizatorzy zamówili kolejny autobus, ale niestety musieli powtarzać zamówienie kolejne raz ponieważ kolejne autobusy okazały się niesprawnie technicznie. Były w stanie technicznym, który wykluczał dopuszczenie do ruchu, a wręcz koniecznym było natychmiastowe wyeliminowanie ich z ruchu. 

Jak donoszą media, autokary miały uszkodzenia systemu hamulcowego i mechanizmów otwierania drzwi. Pojazdy skierowane na stację diagnostyczną nie przyszły badań technicznych. W związku z powyższym zatrzymano trzy dowody rejestracyjne a kierowców ukarano mandatami karnymi. 

Współczuję przedszkolakom, współczuję ich rodzicom, ale współczuję również każdemu z pasażerów autokarów na ich codziennych trasach. Fakt, że z powodu wyjazdu przedszkolaków na wycieczkę wyeliminowano z ruchu trzy niesprawne autokary nie oznacza, że był to jednorazowy przypadek. Sądzę, że problem ciągnie się od wielu dni.

Najciekawsza informacja była na końcu materiału. Okazło się że przewoźnicy, których autokary okazały się niesprawne nie chcieli komentować sprawy. Ostatecznie jeden z nich oświadczył, że autokar, który wysłał był sprawny. Awaria zdaniem przewoźnika miała nastąpić w trakcie policyjnej kontroli.

Jestem matką dwójki dzieci. Przez cały okres ich nauki zawsze popierałam kontrolę autokarów, którymi wyjeżdżały na wycieczki. Sama przeżyłam wyjazd na wycieczkę zagraniczną, znanej polskiej firmy turystycznej, autokarem, który miał niesprawny układ kierowniczy i hamulcowy. Szczęśliwie telefonicznie udało mi się doprowadzić do zatrzymania pojazdu przed przejściem granicznym do Niemiec. 
Byłam prokuratorem. W swojej karierze pracowałam przy obsłudze wypadku autobusowego w Gdańsku Kokoszkach i w Grenoble. Widziałam skutki wypadków. Jeżeli do nieszczęśliwego zbiegu okoliczności na drodze przyczynia się zły stan techniczny pojazdu, to o nieszczęście bardzo łatwo. Naszą reakcją jesteśmy w stanie minimalizować ryzyko.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk