Rozmowy o prawie

Argument siły. Nie zawsze warto doprowadzać do okazania tego argumentu.

Rysunki, których autorem jest #ArkadiuszKrupa można interpretować na wiele sposobów. To raczej dobrze, bo uniwersalność ich przekazu ułatwia przekonywanie ludzi do stosowania pewnych zasad.

Dla przykładu, chcę powiedzieć, że tydzień temu, na autostradzie w rejonie Tczewa miała miejsce bójka kibiców. Faceci w kominiarkach sympatyzujący różnym drużynom z Pomorza postanowili udowodnić, która z nich jest lepsza. Na miejscu interweniowali policjanci, którzy obserwowali przejazd kolumny z kibicami. Na etapie rozładowywania zbiegowiska nie było wielu mandatów lub zatrzymań, bo priorytetem było udrożnienie drogi, ale obecnie wiemy już, że policjanci typują kolejne osoby, którym przedstawiają zarzuty udziału w tej bójce.

Osoby, które typują policjanci będą odpowiadać za utrudnianie i tamowanie ruchu innym uczestnikom drogi, a także za zakłócenie porządku publicznego o charakterze chuligańskim.

Ustalono już 20 osób, które miały związek ze zdarzeniami na autostradzie A1. Na względną łagodność mogą liczyć wyłącznie sprawcy wykroczeń, którzy sami zgłoszą się na komendę i poddadzą się dobrowolnie karze. Ci z kibiców mogą liczyć na kwotę grzywny w wysokości 800 złotych. Ci, których wytypują policjanci muszą się liczyć z wyższymi kwotami. Policjanci nie mają zamiaru darować kierowcom, którzy na miejsce bójki przyjechali z zasłoniętymi tablicami rejestracyjnymi. Ich dotknie kara za ograniczenie czytelności tablicy rejestracyjnej w wysokości do 3000 zł. 

I tu wracam do tego, co #ŚlepymOkiemTemidy zobaczył #ArkadiuszKrupa. Policjanci z Tczewa pokazali, że mają argument siły. Lepiej, więc przy nich nie brykać i nie dopuszczać się czynów chuligańskich. Po prostu nie warto. 

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk