Rozmowy o prawie

Adwokat jest zawodem podwyższonego ryzyka. I nie chodzi o klientów, a o bomby w sądach.

Po raz kolejny, pod gdańskim sądem, w którym byłam na rozprawie pojawiły się trzy wozy bojowe pełne strażaków. Ktoś, kto nie miał ochoty na składanie dziś zeznań poinformował pewnie pracowników sądu o podłożonej bombie.
Pomijając to, że nie rozumiem, czemu mój plan dnia ma być zepsuty przez takie działanie, zauważylam, że w sądach na Piekarniczej występują dwa problemy. Po pierwsze, wjazd na plac przed sądem jest ciasny i ograniczony parkującymi pojazdami, po drugie ilość pojazdów na placu parkingowym na terenie sądów jest tak duża, że samochody bojowe mają znacząco ograniczone możliwości manewrowania. Na plac wjechały dwa auta, nie dostała się drabina, która w sytuacjach kryzysowych może być kluczową jednostką walki o los osób w zagrożonym budynku.
Do autora wiadomości o bombie nie ma co apelować, ale osobom odpowiedzialnym za administrowanie terenami sądowymi należy ciągle przypominać, że powinny dbać o bezpieczeństwo petentów. Trzeba pamiętać, że któregoś dnia taka bomba może być prawdziwa. A drabina, która zostanie za zamkniętym szlabanem niewiele pomoże.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk