Rozmowy o prawie

Świąteczne powroty. Uważajcie na drodze.

Choć policyjne statystyki są całkiem pozytywne, bo wypadków i ofiar w trakcie świąt było mniej niż zwykle, ale prawdy o tym jak zachowujemy się na drogach dowiemy się dopiero jutro. Dopiero jutro policja poda statystyki za całe święta, a co najważniejsze za dzień pworotów. 

Ja spędzam święta w mieście, ale odwiedzam rodzinę, więc muszę się porusza autem. Wczoraj było to wyjątkowo nieprzyjemne, bo ulice Gdańska były zalane w związku z intensywnymi opadami. Mimo, że warunki były zdecydowanie złe, wielu kierowców nie brało tego pod uwagę i jechali bądź to z bardzo dużą prędkością, co kończyło się oblewaniem przechodniów wodą z kałuż, bądź to nie zamierzali się stosować zasad logiki przy ustalaniu odstępu od poprzedzającego auta mimo, że wiadomo, iż czasami wjechanie w głęboką kałużę powoduje raptowne zwolnienie tempa jazdy

Wiem, że dla wielu osób jazda zgodnie z przepisami nie jest czymś specjalnie zobowiązującym, ale szczerze namawiam do przyjęcia założenia, że lepiej wrócić do domu o godzinę później, niż cierpieć skutki wypadku, do którego doszło z powodu zbyt brawurowej jazdy. Chodzi oczywiście o skutki nie tylko prawne, w postaci mandatu, wyroku za spowodowany wypadek z ofiarami, ale również o skutki w postaci moralnego kaca, który będzie się nas trzymać przez kolejne lata.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk