Rozmowy o prawie

Ślepym Okiem Temidy o prawnikach.

Nie ma co się oszukiwać. Kongres Prawników Polskich wzbudził wiele emocji zarówno wśród samych zainteresowanych, jak i wśród wielu osób, które choć prawnikami nie są, to jednak zależy im na tym, by Polska była państwem prawa.
Choć nie śledziłam obrad bardzo dokładnie, to jednak zwróciłam uwagę na kilka znamiennych wypowiedzi. Szczególnie chodzi o wypowiedzi, które były przyczynkiem do opuszczenia sali przez wielu uczestników. Jestem przekonana, że nie był to najlepszy sposób na demonstrowanie swoich przekonań, bo skończył się niesympatycznymi komentarzami polityków, ale z drugiej strony trzeba powiedzieć, że na debatę o potrzebach zmian systemowych nie przychodzi się z listą pretensji, a z głową otwartą na argumenty drugiej strony dialogu. Tylko to gwarantuje sukces dialogu. Rozpoczynanie dialogu od oskarżenia gospodarza spotkania o to, że jego środowisko nie oczyściło się z sędziów, którzy sądzili ludzi walczących o Polskę powoduje niepotrzebne nerwy, a jednocześnie sprawia, że społeczeństwo, niezorientowane w problemie zgodności wprowadzanych zmian ze standardami demokratycznego państwa prawa, zacznie negatywnie oceniać samych zainteresowanych. Sprawienie, że prawnik, jak na rysunku, który przygotował #ArkadiuszKrupa może czuć się zawstydzony tym, że jest prawnikiem, ba spowiadać się z tego, może służyć doraźnym celom politycznym, ale na pewno nie długofalowemu interesowi społecznemu.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk