Rozmowy o prawie

Łagodna kara dla Olbrychskiego! Co na to powie sąd?

Media podały, że w związku z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze, prokuratura nałożyła 10000 zł grzywny na Daniela Olbrychskiego, który został zatrzymany za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu. Dodatkowo, Olbrychski przez trzy lata kierownicę oglądać powinien z fotela pasażera.

Prokuratura twierdzi, że nie zawsze trzeba sięgać po maksymalny wymiar kary, a warto przypomnieć, że Olbrychskiemu groziło, zgodnie z nowymi przepisami, znacznie więcej. Prokurator uznał jednak, że fakt, iż aktor jest osobą do tej pory niekaraną i prowadzi nienaganny tryb życia przemawia na jego korzyść, bo możliwa jest resocjalizacja. Ma to sens biorąc pod uwagę to, jak znaną osobą jest Olbrychski.

Jednak, mimo, a może głównie, dlatego, że sama mam 20 lat doświadczenia pracy w prokuraturze, nie kupuję zaś argumentu o tym, że na okolicznością łagodzącą było to, że na ulicy było małe natężenie ruchu, a celebryta grzecznie zachowywał się po zatrzymaniu. Nie jest człowiekiem z marginesu, więc był grzeczny, wiedział też, że awantura może skazać go na towarzyskie i zawodowe wykluczenie. Jeżeli zaś chodzi o małe natężenie ruchu, to mogę powiedzieć, że do dziś mam w głowie trupy po wypadkach na ulicach o małym natężeniu ruchu, które widziałam w ramach dyżurów prokuratorskich.

Oczywiście, w sytuacji, gdy nic się nie stało, zamykanie aktora w więzieniu nie miałoby najmniejszego sensu, ale nasuwa mi się myśl trochę prowokacyjna. Media często informują o wyrokach sądów z USA nakazujących celebrytom prace społeczne lub udział w kampaniach promujących właściwe postawy. Może czas na wprowadzenie podobnych rozwiązań i u nas. Każdy kolejny celebryta kończący imprezę nie wsiadłby do samochodu. Żaden z nich nie odważyłby się jechać na sporym kacu na konie. I to nie tylko dla ryzyka upadku z konia.

Ciekawe, jak w sytuacji tak medialnie nośnej zachowa się sąd. Można powiedzieć, że od tego właśnie rozstrzygnięcia zależeć będzie bardzo wiele, bo przecież to pierwsza tak medialna sprawa z czasu obowiązywania nowych przepisów.

Beata Nowakowska

Adwokat Gdańsk